niedziela, 07 marca 2010
Przenosiny
Znikło sporo zdjęć, zostały usunięte z serwera. Zbyt wiele czasu zajmie mi ich uzupełnienie, poza tym, tutaj bardzo wolno przewijają się strony i wyświetlają zdjęcia, a dużo ich tu potrzeba.
Szybciej mi pójdzie skopiowanie tekstów i przeniesienie w nowe miejsce.

Całość z niewielkimi zmianami, aktualizacją linków i zdjęć znajdzie się tutaj

Hardanger Krzysi

tam będzie też kontynuowany.

Wiele osób korzysta z tego poradnika, co mnie ogromnie cieszy, więc go nie usunę. Będzie możliwość wyboru.

Zapraszam serdecznie i proszę o wyrozumiałość, przeprowadzka przebiega bardzo powoli.


10:49, krzysia-s
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lipca 2009
Serca
W moim ogólnorobótkowym blogu pisałam o spiskowym patchworku dla Smyka przygotowałam cztery hardangerowe serca na narożniki. Zaprojektowałam je sama, co nie jest trudne przy takim wymiarze, mając w pamięci piękne motywy sercowe Emie Bishop i Victoria Sampler.

Kolorystyka była z góry umówiona, wymiary haftów też, obliczyłam ile bloczków zmieści się na 8 cm tkaniny 25 ct ( ostatecznie haft wyszedł trochę większy by wypełnienie środków lepiej się wpasowało ).

Haftowałam na Luganie vintage beżowej nićmi perłowymi i kordonkiem. Jakiś czas temu kupiłam na allegro końcówki takich nici, świetnie się nadają do drobiazgów.



To serducho haftowałam 3 różnymi odcieniami perłówki ( ale bardzo zbliżonymi), żeby uzyskać efekt cieniowania.



W brązowym sercu mostki owijałam kordonkiem podobnym do nici typu Rayon, Marlitt, chyba wiskoza tylko skręt ma jak kordonek, błyszczy pięknie, ale ma tendencję do skręcania, nawet po praniu i prasowaniu.



I ostatnie serduszko ecru z przeplatanką, o którą pytało mnie kilka osób, dlatego opiszę sposób wykonania. Pomysł nie mój, odgapiony z pewnego samplerka i dopasowany do moich potrzeb.



Przeplatankę robi się tak samo jak pętelki na guziki. Najpierw trzeba 3 razy przeciągnąć nitkę między sąsiednimi bloczkami, a następnie należy je obdziergać. Wykonujemy to jakby do tyłu, tzn. cerujemy jeden mostek, potem połowę drugiego i przeciągamy nitkę przez pierwszy, wbijając igłę w jego połowie. Wykonujemy pętelkę i kończymy cerowanie drugiego mostka. Widać to na rysunku.



Zamieszczam odręczny schemat serduszka. Przepraszam za jakość, ale nie mam odpowiedniego programu do tworzenia wzorów, rysuję je sporadycznie, bo jest ich całe mnóstwo i to jakich pięknych . Szkoda mi czasu na rysowanie przy linijce, a ręcznie zajmuje to tylko parę minut.




Długie linie ( w zamyśle miały być proste ) to niewycięte nitki, które cerujemy. Na bazie tego samego wzoru wykonalam wszystkie serca, zmieniałam jedynie ich środki. Po dodaniu ściegu dzierganego dookoła bloczków, serce można wyciąć.
Jeśli ktoś chciałby skorzystać z tego wzorku nie mam nic przeciwko, motywy bardzo łatwe, bez problemu odworuje się je z powyższych zdjęć.


czwartek, 25 czerwca 2009
Przepraszam i bardzo proszę
Bardzo przepraszam, nie ustawiłam powiadamiania o nowych komentarzach e-mailem i chyba przegapiłam niektóre prośby o wysłanie schematu. Dziś dopiero zauważyłam nowe wpisy przy moich starszych postach, dlatego jeśli komuś nadal zależy na wzorze, a ja dotąd nie wysłalam, proszę o przypomnienie się
08:42, krzysia-s
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 czerwca 2009
Nagroda " za promocję hardangera, gust i niezłomność"
Tak uzasadniła swoją nominację Gackowa  , co jest dla mnie wyróżnieniem bardzo zobowiązującym, ale się postaram wytrwać w tej niezłomności



Powinnam teraz wytypować kolejne 5 osób do nagrody, oto one:

Atanet - za jej szmaciany świat- bardzo  kobiecy

Marantę - za dziergotki, pikotki i koraliki - też kobiece

Magdaeskę - bo w szuwarkach znajdziemy wiele babskich klimatów

Lucillę - żeby znalazła czas na kontynuację włóczkowych wpisów

Piąte wyróżnienie przyznaję
wszystkim
tym, których moja hardangerowa paplanina zainteresowała









09:09, krzysia-s
Link Komentarze (3) »
środa, 10 czerwca 2009
Tkanina DMC- ciąg dalszy
Ata :6b dodała komentarz pod ostatnim moim wpisem na ten temat, ale żeby nie pozostał niezauważony, napiszę tutaj.

Przedstawiciel DMC otrzymał nasz list, dlaczego nie odpowiedział ? trochę zawiłe są ich tłumaczenia, ale darujmy sobie. Najważniejsze żebyśmy wywalczyły taki Unifil jaki był kiedyś.

DMC Polska przyznało nam rację, nasz list został przetłumaczony i wysłany do Francji wraz z ich próbkami, podobno jest ważnym argumentem.

Pierwsze wieści są takie: to wina różnej grubości nitek. Sprawa się przeciąga, ale nadal jest monitorowana, przedstawiciel naciska na centralę, a Ata na przedstawiciela ;-)

Nam pozostaje już tylko czekać.

czwartek, 21 maja 2009
Remember When- parę szczegółów, które czynią ramkę piękniejszą
Trójkąty na ramce, po wycięciu nitek, ozdabiane są mostkami cerowanymi oraz pajączkami przypominającymi gwiazdki.



Mimo plątaniny nitek na małej powierzchni, nie jest to trudne, wystarczy dobrze przyjrzeć się rysunkom pomocniczym .

Gwiazdkę wykonujemy w trakcie cerowania przęsełek, czyli ---- cerujemy schodkowo, kiedy mamy wykonane 3 i pół przęsełka przeplatamy nitkę tworząc gołębie oczko. Kończymy te pół przęsełka i robimy oczko z rogu. Gołębie oczko i gołębie oczko w kwadracie opisałam tutaj.

Początkowo sąsiednie rzędy trochę różniły się od siebie, dopiero po jakimś czasie odkryłam, że plątanie z narożników nie zawsze wykonujemy w tę samą stronę, na czwartym rysunku ( z linku ) widać pod którą nitką należy przeprowadzić igłę dołem, a pod którą górą. Kilka ściegów i wszystko będzie jasne :)

Wykonanie cerowanek w kształcie lilii jest chyba trochę trudniejsze, ale tylko trochę ;)



Najpierw cerujemy wszystkie mostki robiąc w odpowiednim czasie gołębie oczko na samym środku kwadratu, następnie wprowadzamy nową nitkę - już kiedyś to opisałam - wykonujemy dodatkowe ukośne przęsełko - też już było - i przeplatamy nitkę roboczą między tym , co mamy na tamborku :)

Haftujemy jeden cały element i przeciągamy nitkę po lewej stronie pod nitkami mostka do kolejnego. Zaczynamy od 3/4 koła, taki pacman rozciągnięty na 5 przęsełkach ;)





Nitka ma się przeplatać między każdym łącznikiem, raz prowadzimy ją pod, raz nad łącznikiem.
Kiedy nasz pacman zajmnie ok 1/2 mostka, przechodzimy do kolejnego fragmentu tworzącego wzór, wachlarzyk na 3 przęsełkach.



Ściegi tworzące wachlarzyk powinny zapełnić resztę przęsełek.Wtedy zaczynamy ostatni element tej przeplatanki, nitkę prowadzimy tak jak na schemacie 4 w linku podanym na początku, albo na zdjęciach poniżej.



Kiedy uznamy, że ilość ściegów jest wystarczająca, prowadzimy nitkę po lewej pod przęsełkami do drugiego motywu.



Itd. itd. w międzyczasie zabraknie nam nitki, należy ją zakończyć pod brzegowymi bloczkami, przeprowadzajac po lewej stronie przęsełek, zahaczając o ich nitki i rozpocząć nową, również zabezpieczając pod bloczkami i wprowadzając po lewej stronie.....

Trudność w tym przypadku polega na tym, że te nitki lubią się ściągać, zachodzić na sąsiadki i w trakcie haftowania trzeba je układać, przytrzymywać palcami ręki, w której mamy tamborek. Naprężenie nici też ma znaczenie.
Moja rada: spróbować to zrobić !
Pierwsze przeplatanki wyszły mi chyba najlepiej, dopiero kolejne zaczęły sprawiać kłopot, ale nic nie przynosi lepszych rezultatów niż trening :)


środa, 20 maja 2009
Remember When - część pierwsza etapu drugiego, czyli obramowanie środka.
Czas już najwyższy na ciąg dalszy obrusa. W tej części pojawiają się fajne wypełnienia ażurów. Może zainspirują Lilkę, która jeszcze do niedawna twierdziła, że hardanger to nie dla niej :)
Cerowanki i pajączki w tej części można dohaftować póżniej, więc lilkowy obrus ma szansę zmienić się w każdej chwili.

Haft wygląda mniej więcej tak

pierwsze obramowanie

Szerokość ramki to ok 14 cm, środkowe elementy otoczone są dwoma identycznymi szlaczkami w odbiciu lustrzanym, jakich nici używałam do ich haftowania pisałam już wcześniej.



Ramkę haftowałam nićmi perłowymi DMC # 5 w kolorze 712 i 644. Ażury wszystkie nicią #8 nr 644. Kwadraty zapełniłam krzyżykami muliną 712 i otoczyłam je takim długim ściegiem z poprzeczkami muliną 758.



Dodatkowo wprowadziłam tu mulinę 356- to te 4 xxx w rombach łączących kwadraty i trójkąty.
Wykorzystałam też #5 kolor 642, bo go przecież nierozważnie kupiłam na początku ;) to te groty, na które wskazuje różowa strzałka, ścieg za igłą dookoła jasnych tójkątów wykonałam muliną w kolorze 644. Wygląda to naprawdę dobrze, sprawia wrażenie trójwymiarowości.



Jeszcze jedno zbliżenie na fragment ramki.


środa, 22 kwietnia 2009
DMC milczy
Upłynął prawie miesiąc, jak dotąd cisza.......
Ata   ma jednak kontakt z jedną osobą z zarządu, która zaproponowała przysłanie gotowego haftu na tej felernej tkaninie wraz ze schematem. Postanowiłam poświęcić swoją serwetkę Permina, nawet jeśli nie odeślą to rozpaczać nie będę, nie przepadam za małymi serwetkami

Dziś wysyłam do Aty serwetkę i schemat, dorzucę jeszcze tę nieskończoną, która nie zmieściła się na przyciętym kawałku materiału. Zobaczymy co na to " normy unijne ", bo mam wrażenie, że te normy działają jak § 22, przynajmniej w Polsce.
środa, 25 marca 2009
List do przedstawiciela DMC w Polsce.

 

Wczoraj wysłałam wspólnie przygotowany list do DMC w sprawie pogorszenia jakości tkaniny Unifil/Etamine. List wysłałam tradycyjną pocztą, polecony, mam pokwitowanie. Przy okazji okazało się, że nie nastąpiła zmiana nazwy, w handlu funkcjonują obie, chyba zależy to tylko od sprzedawcy.

Oto jego treść:

Szanowni Państwo!

Zwracamy się do Państwa z prośbą o wyjaśnienie przyczyny obniżenia jakości tkaniny do haftu o nazwie Etamine.

 Do niedawna Unifil/Etamine charakteryzował się wysoką jakością i regularnym splotem wątku i osnowy.

Zarówno szerokość jak i długość wynosiły: 1cm = 10 nitek.

W chwili obecnej:

Szerokość 1 cm = 10 nitek.

Długość 1cm = 9 nitek.

Pozornie niewielka różnica powoduje niemożność wykonania haftów o regularnych kształtach.

 Chcemy wiedzieć, jaki jest powód tak gwałtownego spadku jakości tkaniny.

Nie są to pojedyńcze i odosobnione przypadki. Dotyczy to wszystkich pasmanterii, które zaopatrują się u Państwa.

Liczymy na szybką i wyczerpującą odpowiedź.

Dalej znajduje się 20 nazwisk niezadowolonych klientek z całego kraju. Teraz czekamy na odpowiedź.

 Nie wiem co robię nie tak, ale mam problemy z pisaniem tutaj- pogrubienia, pochylenia, wielkość czcionki, odstępy między wyrazami i częściami notki pojawiają się zupełnie niezależnie od tego co ja zrobię. Niektóre tagi nie dają się wyłączyć nawet w edycji

piątek, 06 marca 2009
White Daisy Spray- skończona

Nie lubię wycinania dzierganego brzegu, a szczególnie w ząbki, ale nie miałam wyjścia, haftowanie skończone. Wyszywałam na tej niewymiarowej tkaninie DMC, po praniu wymiary serwetki są następujące 35,5 x 37 cm, tkaniny te zawsze podczas pierwszego prania trochę się kurczą. W tej chwili nie krochmalę hardangerowych haftów, używam jedynie krochmalu w sprayu - choć nie nazwałabym ich krochmalem, bo wcale nie usztywniają, ułatwiają jednak prasowanie i nadają robótkom blasku.

serwetka

Kilka podpowiedzi do wycinanek. Nie ma znaczenia czy zaczniecie wycinanie nitek tak jak ja, od odwróconego serduszka, czy od fragmentu, który u mnie został wycięty na końcu, ale róbcie to stopniowo. Wtedy nitki w kwadracikach między ażurami zostaną nienaruszone. Po przycięciu obrabiamy mostki i dopiero wycinamy w kolejnej części.

wycinanie nitek

Najtrudniej jest przyciąć nitki w małych zakamarkach, wycinam je najpierw, wyciągam te drobinki i zabieram się za dłuższe odcinki.

wycinanie nitek

wycinanie nitek 3

Na zachętę dla wahających się, hardangerowe początki Betki , jeśli Beata rzeczywiście nie miała wcześniej kontaktu z tym haftem to należą się jej wielkie brawa, na Wielkanoc będzie miała piękną ozdobę.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6