środa, 10 czerwca 2009
Tkanina DMC- ciąg dalszy
Ata :6b dodała komentarz pod ostatnim moim wpisem na ten temat, ale żeby nie pozostał niezauważony, napiszę tutaj.

Przedstawiciel DMC otrzymał nasz list, dlaczego nie odpowiedział ? trochę zawiłe są ich tłumaczenia, ale darujmy sobie. Najważniejsze żebyśmy wywalczyły taki Unifil jaki był kiedyś.

DMC Polska przyznało nam rację, nasz list został przetłumaczony i wysłany do Francji wraz z ich próbkami, podobno jest ważnym argumentem.

Pierwsze wieści są takie: to wina różnej grubości nitek. Sprawa się przeciąga, ale nadal jest monitorowana, przedstawiciel naciska na centralę, a Ata na przedstawiciela ;-)

Nam pozostaje już tylko czekać.

środa, 22 kwietnia 2009
DMC milczy
Upłynął prawie miesiąc, jak dotąd cisza.......
Ata   ma jednak kontakt z jedną osobą z zarządu, która zaproponowała przysłanie gotowego haftu na tej felernej tkaninie wraz ze schematem. Postanowiłam poświęcić swoją serwetkę Permina, nawet jeśli nie odeślą to rozpaczać nie będę, nie przepadam za małymi serwetkami

Dziś wysyłam do Aty serwetkę i schemat, dorzucę jeszcze tę nieskończoną, która nie zmieściła się na przyciętym kawałku materiału. Zobaczymy co na to " normy unijne ", bo mam wrażenie, że te normy działają jak § 22, przynajmniej w Polsce.
środa, 25 marca 2009
List do przedstawiciela DMC w Polsce.

 

Wczoraj wysłałam wspólnie przygotowany list do DMC w sprawie pogorszenia jakości tkaniny Unifil/Etamine. List wysłałam tradycyjną pocztą, polecony, mam pokwitowanie. Przy okazji okazało się, że nie nastąpiła zmiana nazwy, w handlu funkcjonują obie, chyba zależy to tylko od sprzedawcy.

Oto jego treść:

Szanowni Państwo!

Zwracamy się do Państwa z prośbą o wyjaśnienie przyczyny obniżenia jakości tkaniny do haftu o nazwie Etamine.

 Do niedawna Unifil/Etamine charakteryzował się wysoką jakością i regularnym splotem wątku i osnowy.

Zarówno szerokość jak i długość wynosiły: 1cm = 10 nitek.

W chwili obecnej:

Szerokość 1 cm = 10 nitek.

Długość 1cm = 9 nitek.

Pozornie niewielka różnica powoduje niemożność wykonania haftów o regularnych kształtach.

 Chcemy wiedzieć, jaki jest powód tak gwałtownego spadku jakości tkaniny.

Nie są to pojedyńcze i odosobnione przypadki. Dotyczy to wszystkich pasmanterii, które zaopatrują się u Państwa.

Liczymy na szybką i wyczerpującą odpowiedź.

Dalej znajduje się 20 nazwisk niezadowolonych klientek z całego kraju. Teraz czekamy na odpowiedź.

 Nie wiem co robię nie tak, ale mam problemy z pisaniem tutaj- pogrubienia, pochylenia, wielkość czcionki, odstępy między wyrazami i częściami notki pojawiają się zupełnie niezależnie od tego co ja zrobię. Niektóre tagi nie dają się wyłączyć nawet w edycji

piątek, 06 marca 2009
Pogaduszki z hardangerem w tle

  Bardzo dziękuję Beacie - atanet   - za zmianę wystroju mego zakątka, teraz już na wstępie widać o czym tu będzie.

  Blog powstał głównie dlatego, że chciałam w nim umieścić moje hardangerowe kursy, miałam jednak w planach pisać tu o wszystkich swoich robótkach.Trochę zwlekałam z pochwaleniem się nimi, bo wymyśliłam, żeby wątków z instrukcjami nie przeplatać innymi, chciałam żeby tworzyły logiczny ciąg. Teraz jestem zadowolona z tego pomysłu, bo nic nie muszę usuwać, a byłoby mi żal, nie lubię zmian.

  Nie spodziewałam się takiego odzewu, zarówno na blogu jak i poza nim odezwało się sporo osób z pytaniami i podziękowaniami za kursy. Nie zagadam więc tych tematów innymi, blog będzie tylko hardangerowy. Postaram się pozmieniać kategorie aby łatwiej było znaleźć instrukcje do poszczególnych ściegów. Ogólnorobótkowy powstanie w innym miejscu ( tzn. już się urządzam, ale minie trochę czasu zanim przygotuję się na powitanie gości  ).

  Postaram się odpowiedzieć na wczorajsze komentarze. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Wybaczcie, że odpowiadam ogólnie, nie personalnie.

  Haftuję zazwyczaj ze schematów, niektóre wzory można zrobić ze zdjęcia, ale jeśli dysponuję schematem to nie ma takiej potrzeby. Nigdy nie bawiłam się w projektowanie, choć to jest możliwe, jakoś nie czułam takiej potrzeby. Jest cała masa gotowych, pięknych haftów i to mi jak dotąd wystarcza. Oczywiście nanosiłam zmiany, powiększałam lub zmniejszałam wzory, stosowałam inne ściegi, ale to drobiazgi.

  Jestem w posiadaniu schematów do wszystkich swoich prac ( i wielu, wielu innych), do serwetki White Daisy Spray również, jeśli ktoś jest zainteresowany chętnie się podzielę. Postaram się też odpowiedzieć na wszystkie pytania i wątpliwości związane z haftem. Muszę tylko wykombinować jak tu podać swoje namiary tak żeby łatwo je było znaleźć, ale za bardzo nie rzucały się w oczy  .

  Na razie nie haftujemy tej serwetki na forum, jest kilka osób zainteresowanych, ale nie z jednego forum, niektóre już ją robią, inne się przymierzają. Nie widzę przeszkód żeby rozpocząć jej haft w dowolnej chwili, jak napisałam powyżej- służę pomocą. Z wielką przyjemnością będę śledzić postępy.

  W kategorii Hardangerowe ABC pierwsze notki dotyczą tkanin i nici, ich zamienników i zaopatrzenia, w zakładkach podaję adresy sklepów. Niestety w Polsce nie wszędzie jest łatwy dostęp do zaopatrzenia w te materiały, choć mamy w Białymstoku nieźle zaopatrzone pasmanterie to czasami również korzystam z internetowych, zagranicznych też.

  Ostatnio pojawiła się na rynku nić perłowa Ariadny nie znam jej jeszcze, ale opinie haftujących znajomych są pozytywne, a cena bardzo atrakcyjna.

  Przelicznika metrów na gramy nie stosowałam, bo kupuję to co jest w handlu, wyszukując potrzebny kolor. Od tego ile metrów = 1 gram zależy grubość nici oznaczana # 3, # 5, # 8 i # 12 - takie grubości nici perłowych występują, w naszych haftach najczęściej stosujemy tylko # 5 i # 8, sporadycznie używałam również #12. Jedynie udało mi się ustalić, że:

- motek 5 g nici # 5 to ok 25 m;

- motek 25 g # 5 to ok 112,5 m;

- motek 25 g # 8 to ok 200m;

- kłębek 10 g # 8 to ok 80 m.

Nie potrafię też na początku określić ile nici będziemy potrzebować do wykonania konkretnego wzoru, na niedużą serwetkę wystarcza niecały motek 25 g # 5 i jeszcze mniej # 8. W opisach bywają podane ilości nici, ale nie podają jakie motki mają na myśli.

  Wszystkie ściegi występujące w tej serwetce opisałam w Hardangerowym motylu i wzorniku, serwetka nie jest trudna, jest tam tylko sporo liczenia po jednej nitce, a liczyć trzeba bardzo dokładnie. Każdy ścieg, każda niteczka są jednak zaznaczone na schemacie.

  Bardzo dziękuję za zaproszenie do Secret Pala, kiedyś pewnie się skuszę, bo to sympatyczna zabawa, tym razem muszę jednak zrezygnować. Usilnie się staram nie ulegać wszystkim pokusom, jeśli nie mogę im sprostać, ale nie zawsze to mi się udaje...... 

 

środa, 11 lutego 2009
Serwetki Betki i przykra niespodzianka

  Hardangerowe seretki Permin  podobały mi się od zawsze, ale to Betka wub.gif skłoniła mnie do  wykonania 10- 5702 White daisy spray.

White Daisy Spray

  Przyznać muszę, że wcale mnie nie namawiała, zapytała tylko jak się do niej zabrać, a ja już dobrowolnie i bez przymusu postanowiłam ją zrobić, obfotografować etapy jej powstawania i zamieścić opisy.

  Madziula wub.gif  obdarowała mnie kawałkami tkaniny DMC, bardzo sie ucieszyłam, bo moja robótkowa skarbonka przeżywa ostry kryzys, a białego materiału nie miałam w zapasie. Haftowałam na nim aniołki i wszystko było ok. Po dokładnym zmierzeniu okazało się, że serwetka też się zmieści, co prawda tak na wcisk, ale dam radę. Serwetkę zaczęłam haftować parę dni temu, tak wzorcowo, z fastrygami itp. żeby Beacie ułatwić hardangerowy start. Wyszyłam bloczkami hardangerowy element na jednym boku, przeszłam do drugiego i tu ta niespodzianka sad.gif  po odliczeniu na fastrydze odpowiedniej odległości od środka zabrakło mi miejsca. Nie mogłam zrozumieć dlaczego ????

  Zawsze liczę i mierzę kilka razy, powtarzam tę czyność po kilku dniach, bo oczywiście zdarzają się nagłe zaćmienia umysłu. Tkaninę DMC znam doskonale, najczęściej na niej właśnie haftuję. Jest bardzo regularna, 10 nitek = 1 cm , a 10 nitek x 10 nitek to zawsze jest kwadrat. Przejrzałam schemat raz jeszcze, przeliczyłam ilość bloczków na cm, zmierzyłam kawałek materiału- powinno być dobrze, a nie jest ! Zmierzyłam linijką przefastygowane nitki i oto efekt

różnica w splocie nitek

  Serwetka haftowana na tkaninie DMC powinna mieć wymiary ok. 37 x 37 cm, ta niewielka wydawałoby się, różnica w splocie daje nam wymiary ok. 37 x 41cm, nie będzie to już kwadrat.

  Nie wiem czy to jednorazowa wpadka DMC czy rzeczywiście jakość ich produktów spada, o czym niejednokrotnie słyszałam. Byłaby to wielka szkoda, lubiłam tę tkaninę, jej jakość i cena są dość atrakcyjne, ale nie da się już wykonać wielu wzorów hardangerowych na tak nierównym materiale.

Zwróćcie uwagę na ten problem planując zakup Unifilu / Etamine DMC !!!

Różnica dotyczy długości, w tym przypadku 1 cm = 9 nitek tkaniny, szerokość trzyma stary wymiar 1 cm = 10 nitek.

poniedziałek, 09 lutego 2009
Pamiętam kiedy....

  pierwszy raz zobaczyłam w robótkowej gazecie serwetę hardangerową, to było w ubiegłym wieku   serweta podoba mi się do dziś, ciągle jest na mojej wish list, ale wtedy nie mogłam nic zrozumieć z opisów ściegów. Wiele lat później, całkiem przypadkiem ( a może to nie przypadek), dowiedziałam się o kursie hardangera w naszym mieście. Byłam jedną z pilniejszych uczennic i już w pierwszym tygodniu po kursie wyhaftowałam poduchę. Nie dokonałabym tego bez podpowiedzi koleżanek z forum, na kursie poznałyśmy tylko kilka podstawowych ściegów, nie było nic o obliczaniu, rozmieszczaniu schematu na tkaninie, zaopatrzeniu.....

  Miałam wtedy już internet, długie godziny spędzałam na śledzeniu wszystkich stron zawierających hasło hardanger. Przyswoiłam podstawowe zwroty angielskie związane z tym haftem. Dawno temu, w liceum, uczyłam się angielskiego, ale znam go tylko na tyle, żeby się nie bać wchodzić na strony obcojęzyczne   Bardzo wdzięczna jestem synom, zwłaszcza Rafałowi, za tłumaczenia. Powoli polskie fora też zapełniały się wiadomościami i wzorami   Zebrałam sporo informacji i schematów, które wykorzystałam w praktyce. To niektóre z moich hardangerowych prac.

moje hardangerowe hafty

  W trakcie przeglądania internetu trafiłam na dwa zdjęcia, które mnie bardzo zaintrygowały, zapisałam je sobie. Jedno to spory bieżnik, ciekawie sfotografowany, a drugie to był niezwykły obrus, zdjęcie podpisałam ' moje marzenie '.

moje marzenie

  Marzeniem pozostawało dość długo, aż ktoś namówił mnie żeby zacząć pytać o obrus w różnych miejscach. W międzyczasie namierzyłam książkę, z której pochodził ten wzór, nie udało mi się jej jednak kupić za pierwszym podejściem i po przystępnej cenie ( wtedy był atrakcyjny przelicznik PLN na $ ). Po 2 latach na multiply odezwała się pewna brazylijka i podesłała mi upragniony schemat, niestety dość marnej jakości. Zebrałam jednak materiały i postanowiłam haftować.

  Wiele elementów rozrysowywałam na kartkach podaniowych  aż postanowiłam kupić oryginalną książkę Elegant Hardanger Feeling ( tym razem przelicznik złotówek na euro nie był tak korzystny) . Książka przywędrowała do mnie z Japonii za pośrednictwem paryskiej księgarni. Tu chcę podziękować Beacie z Brukseli , znanej też jako Atanet  za tłumaczenie i pomoc w negocjacjach oraz mężowi, który do dziś nie jest świadom jak wykorzystałam jego kartę .

  Próby przetłumaczenia z japońskiego się nie powiodły, schematy w oryginale też są niezbyt czytelne, ale jest tam jeszcze wiele, wiele takich pięknych haftów, pozbyłam się więc wyrzutów sumienia w związku z dość kosztownym zakupem.